ENA nie powinien być wydawany „na wszelki wypadek”
ENA nie powinien być wydawany „na wszelki wypadek”
Jak podkreśla r.pr. Gołebiewski, gdy organ posiada pewne informacje, że osoba ścigana nie przebywa na terytorium UE, nakaz jej aresztowania na podstawie przepisów dotyczących ENA nie powinien być wydawany.
Kluczowy w tej kwestii art. 607a k.p.k. do 8 czerwca 2010 r. wskazywał, że ENA można wydać w przypadku podejrzenia, iż osoba ścigana przebywa na terytorium państwa członkowskiego UE. Od tej daty przepis rozszerzył jednak tę możliwość na sytuacje, gdy istnieje podejrzenie, że osoba ścigana może przebywać na terytorium państwa członkowskiego UE – i to właśnie ta przesłanka powinna być punktem odniesienia przy ocenie zasadności wydania nakazu.
Zmiana konstrukcji przepisu: z „przebywania” na „możliwość przebywania” pokazuje wyraźnie kierunek i ideę, jaka przyświeca instytucji ENA. Ustawodawca jasno wskazał, że w razie podejrzenia, iż osoba ścigana za przestępstwo podlegające jurysdykcji polskich sądów karnych może przebywać na terytorium państwa członkowskiego UE, właściwy miejscowo sąd okręgowy w postępowaniu przygotowawczym, na wniosek prokuratora, może wydać ENA.
Aby jednak do tego doszło, musi zostać spełniony istotny warunek: organ musi posiadać co najmniej uzasadnione podejrzenie – poszlaki, a nawet wprost informacje – że ścigana osoba może przebywać na terytorium UE. Na etapie postępowania przygotowawczego wydanie ENA może nastąpić wyłącznie z inicjatywy prokuratora, który ma obowiązek wykazać istnienie tego podejrzenia na podstawie dowodów zgromadzonych w sprawie, może przy tym posiłkować się również faktami powszechnie znanymi. Ostateczna decyzja należy jednak do sądu – nie jest on związany wnioskiem prokuratora i samodzielnie rozstrzyga, czy przesłanki do wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania zostały rzeczywiście spełnione.
Więcej na stronie w artykule dla Prawo.pl: https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/ena-w-przypadku-osoby-przebywajacej-poza-ue-co-wynika-z-przepisow,1548873.html







