Czy „Król Dopalaczy” uniknie odpowiedzialności karnej?

13 kwietnia 2026

Czy „Król Dopalaczy” uniknie odpowiedzialności karnej?

Wybór miejsca ukrycia się przed odpowiedzialnością karną rzadko bywa przypadkowy. W praktyce często wynika z analizy realnych możliwości współpracy międzynarodowej organów ścigania oraz obowiązujących regulacji prawnych w danym państwie.

Sprawa tzw. „Króla dopalaczy”, który po wyjeździe z Polski rozpoczął nowe życie na Zanzibarze, pokazuje, jak istotne znaczenie mają różnice między systemami prawnymi oraz brak formalnych mechanizmów współpracy między państwami. W materiale opublikowanym przez Onet temat ten skomentował r. pr. dr Paweł Gołębiewski, Szef Praktyki Przestępczości Międzynarodowej i Obsługi Klienta Zagranicznego.

Mec. Gołębiowski zwrócił uwagę, że jednym z kluczowych czynników wpływających na wybór Tanzanii jako miejsca pobytu może być brak uregulowanej współpracy ekstradycyjnej z Polską oraz znikoma praktyka w tym zakresie.

Dodatkowym wyzwaniem pozostaje tzw. podwójna karalność, czyli konieczność uznania danego czynu za przestępstwo zarówno w państwie wnioskującym, jak i w państwie, w którym przebywa osoba ścigana. W praktyce może to prowadzić do trudności, zwłaszcza w sprawach dotyczących substancji takich jak dopalacze, których kwalifikacja prawna może różnić się w zależności od jurysdykcji.

Zdaniem mec. Pawła Gołębiewskiego sprawa ta pokazuje szerszy problem funkcjonowania międzynarodowego systemu ścigania przestępców.

Całość artykułu dostępna na stronie: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/czemu-krol-dopalaczy-uciekl-na-zanzibar-ekspert-tlumaczy-wybor-dawida-bratki/41de04w?utm_campaign=test_instant

P. Gołębiewski - wypowiedź dla onet - grafika www

Formularz kontaktowy



    Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni Sp. p. (KKZ) z siedzibą w Warszawie w celu wysłania zapytania odnośnie świadczonych przez KKZ usług.

    Przejdź do treści